Ramy wyzwania

Celem wyzwania czytelniczego Literatura w Azji, Azja w literaturze jest zachęcenie Was do zapoznania się z literaturą krajów azjatyckich. Jednakże, jako że Azja jest ogromnym i licznym w państwa kontynentem, pomyślałam, że warto byłoby poznawać ją „na raty”: w tym roku proponuję odbyć literacką wędrówkę po krajach Azji Południowo-Wschodniej i Dalekiego Wschodu, a jeśli zabawa się Wam spodoba, w dalszej kolejności Azji Środkowej i Bliskiego Wschodu, aż poznamy całość.

Mała ściąga:

Azja Południowo-Wschodnia: Birma, Tajlandia, Kambodża, Laos, Wietnam, Malezja, Singapur, Indonezja, Timor Wschodni, Brunei, Filipiny
Daleki Wschód: Chiny, Japonia, Korea

Jeśli wyzwanie, to muszą być zasady – takiego jestem zdania. Inaczej wyzwanie przestaje być wyzwaniem, bo nie ma ram, w których można byłoby się trzymać.

Zasady:

  • wyzwanie trwa od 1 marca 2012 do 28 lutego 2013 (po tym dniu opublikowana zostanie notatka podsumowująca);
  • do wyzwania można dołączyć w dowolnej chwili;
  • chęć uczestnictwa w wyzwaniu zgłaszamy w komentarzach poniżej, podając swój nick i adres swojej strony. Nie trzeba posiadać bloga, by wziąć udział w wyzwaniu, recenzję przeczytanej w ramach wyzwania książki umieścić można na dowolnym serwisie (webook, Lubimy Czytać, biblioNETka, na kanapie etc.) lub ewentualnie napisać do mnie maila z wrażeniami z lektury;
  • warunkiem ukończenia wyzwania jest przebycie literackiej wędrówki przez wszystkie kraje Azji Południowo-Wschodniej i Dalekiego Wschodu, przy czym wcale nie trzeba czytać osobnej książki z/na temat danego kraju; reportaże przekrojowe liczą się do wszystkich krajów, o jakich traktują;
  • czytamy książki zarówno autorów z danego kraju, jak i książki na temat krajów Azji Południowo-Wschodniej i Dalekiego Wschodu;
  • po przeczytaniu książki uczestnik wyzwania wraca do niniejszego bloga i zostawia link do swojej recenzji w komentarzach do zakładki wasze recenzje lub pisze do mnie maila z wrażeniami z lektury, gdy już kompletnie żadnej strony (konta) nie posiada. Linki te osobiście przerzucam do treści zakładki;
  • na potrzeby tego wyzwania recenzją nazywamy dowolną formę relacji z lektury;
  • spośród osób, które ukończą wyzwanie, wylosowana zostanie jedna, do której powędruje mały upominek – dodatkowy bodziec, by wyzwanie ukończyć.

Ze swojej strony zobowiązuję się publikować na niniejszym blogu co jakiś czas (w zależności od konieczności) statystykę, tak, by osoby odwiedzające bloga były na bieżąco z tym, co w ramach wyzwania się dzieje.

Zachęcam serdecznie do wspólnej zabawy!
Litera

Dodaj komentarz

41 komentarzy

  1. Z wielką radością i zapałem zgłaszam się do nowego wyzwania!

    Odpowiedz
  2. @Mandżuria: Wiedziałam, że na Ciebie liczyć mogę!:)

    Odpowiedz
  3. nutta

     /  Luty 25, 2012

    Zgłaszam chęć uczestniczenia w wyzwaniu:)

    Odpowiedz
  4. @Nutta: Cieszy mnie to ogromnie, już dopisuję!:)

    Odpowiedz
  5. Hej, bardzo mi się podoba pomysł na to wyzwanie, zwłaszcza że trafia akurat w moje zainteresowania. Dlatego – o ile Autorka wyzwania mnie precz nie przegna – bardzo chętnie wezmę w nim udział. Bo przepraszam za to, co nastąpi, ale pęknę, jeśli się nie czepię. Zwłaszcza że to akurat ważne.
    Jeśli wyzwanie ma służyć poznawaniu Azji, to nie narzucajmy mu od razu europocentrycznej i kolonialnej perspektywy. Nie ma czegoś takiego jak Daleki Wschód. Jest Azja Północno-Wschodnia (do której, oprócz Chin kontynentalnych i Tajwanu, Japonii i obu Korei można i warto zaliczyć jeszcze Mongolię ;). Dobrze jest przyjąć na chwilę azjatycką perspektywę – choćby rzucając okiem na mapę http://blogs.loc.gov/law/files/2011/03/View-from-China-003.jpg – wtedy takie hasła jak „Daleki Wschód” czy „Dziki Zachód” nabierają nieco innego znaczenia ;)

    Odpowiedz
  6. Jak Azja to ja oczywiście też się zgłaszam:)

    Odpowiedz
  7. @panna Marchewka: Oczywiście, że nie przegnam, dlaczego bym miała?;) Sama też się często czepiam, taki urok. W kwestii Dalekiego Wschodu, oczywiście, że istnieje, i oczywiście, że z europejskiego punktu widzenia. Nawet jest w Encyklopedii PWN, której ufam;) – w zakresie kulturalnym obejmuje fragment Chin, Koreę i Japonię, w zakresie polityczno-gospodarczym rozszerza się na kraje Azji Południowo-Wschodniej. Nie znaczy to, że przyjmuję perspektywę europejską jako jedyną i słuszną, azjatycka też jak najbardziej mnie interesuje, ale piszę po polsku, a język narzuca to i owo. Swego czasu natrafiłam na pewien cytat, o chińskim rozumieniu pojęcia Zachód i aż nie mogłam się powstrzymać, by go nie zapisać na blogu, o tutaj, jeśli masz ochotę zerknąć:) Niemniej, na potrzeby tego wyzwania, jako że większość czytelników automatycznie i tak przyjmie perspektywę europejską, pozostanę przy określeniu Daleki Wschód – im więcej zamieszania, tym więcej zniechęcenia, myślę sobie, a nie o to przecież chodzi, prawda?

    I mam wrażenie, że niechcący popełniłaś błąd, pisząc ‚Azja Północno-Wschodnia’; na Północy mamy rozległą Syberię/Rosję;) na pewno chodziło Ci o Azję Południowo-Wschodnią.

    Mapa świetna! Moja myśl: I dlatego od mapy świata zawsze wolałam globus!;)

    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do zabawy!

    @Padma: Bardzo mi miło!:)

    Odpowiedz
  8. Z czystą przyjemnością dołączam się do wyzwania.

    Odpowiedz
  9. Wspaniałe wyzwanie, oczywiście przyłączam się czym prędzej :) Ciekawa jestem, co znajdę na temat Brunei… Nigdy nie spotkałam nic w literaturze na temat tego kraju, ani też nie słyszałam o żadnych pisarzach stamtąd. Ale z przyjemnością poszukam :)

    Odpowiedz
  10. @Chihiro: Mnie frapuje, równie jak Brunei, Timor Wschodni;)

    Odpowiedz
  11. @litera – To fajnie, że nie przeganiasz, bardzo mi miło :) Co do „dalekiego Wschodu”, to jest to pojęcie tego samego rodzaju co „czarna Afryka”, „trzeci świat” i tak dalej, wartościujące i kolonialne w swoim przesłaniu. Nie mówię, że nie można go używać, tylko dobrze wiedzieć, jakie wartości ze sobą niesie, bo na pewno nie jest równorzędne do pojęcia „Azja Południowo-Wschodnia”.
    A co do regionów w Azji, to Azję Wschodnią dzielimy na dwa subregiony: Południową (ogólnie rzecz biorąc – pańtwa ASEAN) i Północną, do której zaliczają się wymienione przeze mnie państwa oraz oczywiście spory fragment Rosji (której się nie wylicza, bo Rosja jako całość nie wchodzi w obręb regionu). Tego podziału nie ma w słownikach i encyklopediach (nie wiem doprawdy, dlaczego, ale widocznie lepiej jest autorom trwać przy dziewiętnastowiecznym orientaliźmie…). Istnieje natomiast politycznie, ekonomicznie, tożsamościowo i kulturowo. Wiesz, ja się tym zajmuję zawodowo, to dla mnie dość „nośny” temat, a nie chcę przeciągać nieznośnego monologu ;) Ale może przy okazji jakiejś recenzji w ramach wyzwania uda mi się znaleźć tekst, który problem „dalekiego Wschodu” i regionów w Azji przedstawi ciekawiej niż ja :)

    Odpowiedz
  12. @panna Marchewka: Ależ mi się ten nieznośny monolog podoba!;) Z drugiej strony, mam wrażenie, że myślimy podobnie, ale wyrażamy to inaczej; cóż, tak to ze słowami bywa. Zgadzam się z Tobą, jak najbardziej, pozostawiam jednak ów kolonialne słownictwo, gdyż – stety-niestety – jest bardziej zakorzenione w języku polskim i bardziej zrozumiałe dla większości.

    Swoją drogą, czy określenie Daleki Wschód naprawdę ma tak negatywny wydźwięk jak czarna Afryka czy Trzeci świat?;) Z punktu widzenia Europejczyka, kraje jak Japonia czy Korea naprawdę są daleko na wschodzie.

    Odpowiedz
  13. @litera: Nie no, nie chcę Ci robić przemeblowania na blogu :) I cieszę się, żeśmy się zrozumiały, ja mam zawsze problem z artykułowaniem się w Sieci.

    Co do „Dalekiego Wschodu” – on wyrasta przecież z tego samego założenia co „czarna Afryka” (słyszał ktoś kiedyś o „białej Europie”?) i wszystkie inne temu pokrewne: że to my, Europejczycy, ustanawiamy normy i określamy to, co jest dobre, cywilizowane i bliskie. Rzeczywiście charakter tego pojęcia nie „bije po oczach”, ale to cały czas tam siedzi. Ja akurat na Azję jestem wrażliwa, zapewne wynika to też z mojej perspektywy badawczej – ale tak, w gruncie rzeczy to jest to samo kolonialne myślenie, które mnie drażni nie dlatego, że jest, tylko dlatego, że w polskiej literaturze niefachowej nie ma alternatywy. Przyznaję, że tą encyklopedią PWNu trochę mnie zabiłaś, miałam nadzieję, że już z tego wyrastamy. Ot, naiwność ;)

    Serio, muszę znaleźć o tym jakiś artykuł albo napisać obszerniejszą notkę z przykładami. Nie będę Ci tu uczestników odstraszać ;) Ale jak napiszę, to zalinkuję, możemy sobie tam pomonologować :)

    Odpowiedz
  14. Jeśli mogę coś wtrącić (na studiach w Niemczech miałam wiele kierunków związanych z teoriami rasizmu i kolonializmu), to pamiętam, że nie używaliśmy nigdy określenia (ani w angielskim ani niemieckim) „czarna Afryka” – była sub-Saharan Africa i Maghreb.
    Oglądając jednak kilka dni temu film „Mugabe and the White African” zwróciłam uwagę na koncept, mocno w końcu propagowany przez Mugabego, że biały człowiek nie może być Afrykaninem, mimo iż niektórzy biali Afrykańczycy żyją na kontynecie afrykańskim od pokoleń i nie mają innych narodowości niż te z krajów afrykańskich.

    Odnośnie Wschodu i Azji nie będę się wypowiadać, ale oczywiście perspektywa zależy od miejsca, w którym się żyje i wychowało. Jest wielu Brytyjczyków bardzo wrażliwych na to kolonialne spojrzenie, dla których Hongkong, Indie czy inne kraje są bliskie, znajome, tam sie wychowali i nie pomyśleliby, że można je określić jako Daleki Wschód, bo zarówno Wielka Brytania jak i konkretny kraj Azji są ich domem (to mniej kwestia geografii a więzi i różnic kulturowych lub ich braku). W jęz. polskim nadal bardzo wiele określeń jest przestarzałych, weźmy choćby brak akceptacji dla zmian w nazwach indyjskich miast, jakie miały miejsca kilkadziesiąt lat temu. Polskie nazwy często nie odzwierciedlają zmian na mapie geopolitycznej i w tożsamości wielu narodów.

    Odpowiedz
  15. I ja się zgłaszam, choć już od dawna staram się poznawać literaturę z krajów Azji Płd.-Wsch., właśnie zaliczyłam od dawna poszukiwane Filipiny:) Pewnie bedzie mi trudno znaleźć inną książkę z tego kraju, ale spróbuję! Obawiam się, że nie zdążę przeczytać książek z aż tylu krajów, ale spróbuję:)

    Odpowiedz
  16. @Anna: Już to gdzieś pisałam, ale wspomnę raz jeszcze: nie chodzi o przeczytanie książek w wszystkich krajów (choć byłoby to mile widziane, jak najbardziej), ale o wędrówkę przez wszystkie wymienione kraje – znaczy to, że jeśli np. reportaż traktuje o kilku krajach, liczy się do każdego z nich. Cieszę się, że się przyłączasz:)

    Odpowiedz
  17. Litero tak zrozumiałam Cię, ale chyba nie mam żadnego takiego reportażu w zanadrzu:)

    Odpowiedz
  18. jj

     /  Luty 27, 2012

    Wyzwanie Literatura japońska było moim pierwszym wyzwaniem czytelniczym – i bardzo mi się podobało. Z tym większą chęcią dołączę również do tego. Bardzo proszę o dopisanie mnie na listę uczestników. :)

    Odpowiedz
  19. Mam wrażenie, że znalazłam się w raju!! Zgłaszam się w pełnej gotowości bojowej :)

    Odpowiedz
  20. Ja także się zgłaszam :) W Chinach ostatnio „przesiaduję”, Koreę planuję, a reszta krajów będzie na pewno niesamowitą przygodą!

    Odpowiedz
  21. Zgłaszam się do wyzwania – poszerzanie książkowych horyzontów geograficznych to mój cel na rok 2012:)

    Odpowiedz
  22. Zgłaszam się: Visell, http://www.rekodzielnik.blogspot.com
    Terzani czeka na półce, może w końcu nadarzy się okazja, żeby po niego sięgnąć:)

    Odpowiedz
  23. @Visell: Dodałam cię do listy uczestników. Pytanie: dobry adres bloga wpisałam?;) Bo kilka ich masz…

    Odpowiedz
  24. Jeżeli to możliwe to chciałabym wziąć udział w wyzwaniu. Niestety nie prowadzę bloga, ale postaram sie pisać na goodreads albo jakiejś podobnej stronce.
    Przywędrowałam z bloga Chihiro:)

    Odpowiedz
  25. @Kasia Brzostowska: Bardzo mi miło, witam!:) Jeśli piszesz na goodreads, podaj swój adres, żebym mogła podlinkować do ciebie, jeśli jednak wolisz adresu nie podawać, to wrażenia z lektury (nie muszą być długie, choćby kilka słów) możesz śmiało podsyłać na mój adres i umieścimy je ewentualnie tu na blogu, nie ma problemu. Grunt, by czytać i się dobrze przy wyzwaniu bawić:)

    Odpowiedz
  26. monesha

     /  Kwiecień 4, 2012

    Witam,
    chciałabym dołączyć. Nie prowadzę bloga, może być lubimyczytac.pl?

    Odpowiedz
    • @Monesha: Oczywiście, Lubimy Czytać może być jak najbardziej:) Wybacz, że dopiero teraz piszę, ale Twój komentarz trafił do spamu, nie wiem, czemu – WordPress czasem tak ma. Podaj adres Twojego konta na LC, a dodam cię do linków.

      Odpowiedz
  27. Bardzo chętnie dołączę do tego wyzwania.

    W sumie znalazłam wyzwanie związane z literaturą Japonii i bardzo żałuję, że się już skończyło. To też mi przypadło do serca, więc jeśli nikt nie ma nic przeciwko, zgłaszam się.

    Mam tylko dwa pytania (wątpliwości):

    1. Rozumiem że książek trzeba przeczytać w sumie o 14 krajach (albo o każdym z osobna, albo mniej jeśli któraś pozycja traktuje o większej ilości z wymienionej wyżej)

    2. Niestety mój angielski jest na tyle kiepski że nie podejmę się w nim lektury. Nie wiem czy tym samym znajdę książki o wszystkich krajach (albo napisanych w nich) po Polsku, ale będę się bardzo starała.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • @Barwinka: Witaj!:) Do wyzwania już dopisuję. Odpowiadając na pytania, tak, w sumie trzeba przeczytać książki związane (osobą autora lub miejscem akcji) z 14 krajami, co nie znaczy, że ma to być czternaście różnych książek. Jeśli czytasz w dowolnym innym języku niż angielski (o którego poziomie wspominasz), w porządku, może być, języki nie są granicą. Jeśli nie czytasz w żadnym innym języku niż polski, też nie szkodzi, spróbujemy poszukać czegoś w tym języku. Myślę, że największe problemy będą z Brunei i Timorem Wschodnim, ale… się zobaczy. ;)

      Wyzwanie japońskie, fakt, dobiegło końca, ale z pewnością wróci: może w zmienionej lekko formie, może krótsze czasowo, ale wróci na pewno. W swoim czasie. :)

      Pozdrawiam również!

      Odpowiedz
  28. Chciałabym dołączyć. Jeszcze nie bardzo wiem, co będę czytała, ale już się przymierzam – wyszukuję książki, które spełniałyby kryteria ( zakładka Azja na moim blogu )

    Odpowiedz
  29. Zastanawiam się na ile mam szansę na ukończenie wyzwania jeśli dopiero teraz dołączę, ale jeśli mnie przygarniecie jeszcze to zgłaszam uczestnictwo.
    Wyzwanie obserwuję prawie od początku, ale jakoś miałam długo opory przed sadzeniem moich wrażeń z lektur w sieci.
    Mój zalążek bloga jest tu: http://tandeciarnia.wordpress.com/
    A czy pod wyzwanie podciągają się także książki popularnonaukowe (bo jestem wielką wielbicielką serii Ceramowskiej i pewnie bym o to zahaczyła)?

    Odpowiedz
    • Witam! Już dodałam Cię do listy uczestników. Szanse na ukończenie wyzwania są, jak najbardziej. A przede wszystkim, jest szansa na dobrą zabawę;) Książki popularnonaukowe pasują tu jak najbardziej. W końcu, trzeba zwiedzić literacko dane kraje, a każdy czyta to, co lubi – jedni powieści, inni reportaże, jeszcze inni zapewne woleć będą opracowania naukowe.

      Odpowiedz
  30. Ja również się zgłaszam. Ponoć lepiej późno niż wcale… Zobaczymy czy podołam :)

    Odpowiedz
  31. Chętnie wezmę udział w wyzwaniu. Dopiero teraz znalazłam Waszą „społeczność” :) Na moim blogu ukazało się kilka recenzji książek związanych z Azją. Mam nadzieję, że przyjmiesz mnie do Waszego grona i te kilka zaległych recenzji dołączysz do pozostałych. Pozdrawiam ciepło :)

    Odpowiedz
  32. Witam, czy mogę się również przyłączyć?

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: